Nowe technologie w bankowości.

W ciągu najbliższych lat technologie biometryczne znajdą szerokie zastosowanie w bankowości. Dzięki systemowi skanującemu naczynia krwionośne w dłoni czy siatkówkę oka wypłaty z bankomatów i korzystanie z kart stanie się znacznie bezpieczniejsze. Biometria to tylko jedna z innowacji, która w centrum stawia potrzeby ludzkie. Na tego typu rozwiązaniach skupia się firma Fujitsu.

Innowacje ukierunkowane na człowieka to łączenie trzech wymiarów: technologii, informacji i ludzi. Dzięki takim rozwiązaniom jak przetwarzanie danych w chmurze, mobilność, internet rzeczy czy big data firmy tworzą nową wartość dodaną dla społeczeństwa.

? Inteligentne społeczeństwo ukierunkowane na człowieka to możliwy do stworzenia świat, gdzie wszystko jest lepiej zabezpieczone, bardziej zrównoważone, gdzie ludziom lepiej się powodzi i mogą żyć pełnią życia ? mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes David Gentle, director of foresight and planning, Fujitsu. ? Wszystko to umożliwiają technologia i informacje, więc chcemy w nie inwestować i chcemy pracować z klientami nad rozwijaniem technologii, które mogą nam pomóc zrealizować tę wizję.

Takie spojrzenie na rozwijające się technologie daje niemal nieskończone możliwości, w dodatku w wielu różnych segmentach. Przykładem może być służba zdrowia ? dzięki platformom wymiany informacji między firmami farmaceutycznymi, szpitalami czy lekarzami, możliwe będzie dostosowanie usług medycznych do potrzeb pacjenta. Nowe technologie mogą też służyć zwiększaniu bezpieczeństwa. Przykładem jest aktywny monitoring globalnych zagrożeń, możliwość ograniczenia skutków katastrof naturalnych, jak trzęsienia ziemi, tsunami czy powodzie, szanse na lepsze radzenie sobie z niedoborami żywności czy emisją dwutlenku węgla.

? Nie chodzi o zmniejszanie liczby trzęsień ziemi, bo one będą się zdarzały ? podkreśla Adel Rouz, executive vice president, Fujitsu Laboratories of Europe. ? Bardziej chodzi o to, jak szybko reagować na katastrofy, jak przewidywać ich skutki, np. poprzez inteligentne budynki, nowy rodzaj komunikacji, poprzez technologie sensoryczne z czujnikami, które będą wykrywały wycieku gazu czy nadchodzącego tsunami. Kluczowe jest przewidywanie oraz szybka reakcja.

Inna technologia Fujitsu jest pomocna w radzeniu sobie z pożarami ? dzięki inteligentnym czujnikom pozwala w gęstym dymie wykryć źródło ognia, a także obecność ludzi, co zwykle jest niemożliwe przy użyciu tradycyjnego sprzętu.

Human Centric Innovations, czyli innowacje tworzone z myślą o człowieku, mogą też ułatwiać albo po prostu uprzyjemniać życie.

? Mamy tablet, który zapewnia zupełnie nowy komfort użytkowania. Jego interfejs dotykowy daje wrażenie tekstury, masz uczucie, jakbyś naciskał przyciski ? wymienia David Gentle. ? Mamy nową technologię, która dopiero co została wprowadzona w Japonii. To czujnik biometryczny, którym można skanować tęczówki. Można więc odblokować telefon, po prostu na niego patrząc.

Eksperci Fujitsu podkreślają, że technologia biometryczna jest jedną z kluczowych innowacji. W ciągu najbliższych lat może ona zrewolucjonizować bankowość w Polsce, w znaczący sposób zwiększając bezpieczeństwo operacji bankowych. Skan niepowtarzalnego układu naczyń krwionośnych dłoni zagwarantuje, że bez względu na to, gdzie jest dokonywana transakcja, autoryzuje ja właściwa osoba.

? Dziś musimy się identyfikować inaczej: raz to jest login z hasłem, innym razem karta z PIN-em, czyli klient banku musi dysponować wieloma tożsamościami. Łączy je jeden element, czyli jego tożsamości, więc naturalną rzeczą jest wykorzystywanie elementów ciała, czyli elementów biometrycznych, do jednolitej identyfikacji tożsamości we wszystkich kontaktach z bankiem poprzez wszystkie kanały ? zwraca uwagę Jerzy Sorokowski, konsultant w Fujitsu Polska, odpowiedzialny za obszar rozwiązań biometrycznych.

Human Centric Innovations były tematem przewodnim warszawskiego spotkania w ramach Fujitsu World Tour 2015. W okresie od kwietnia do sierpnia zespół Fujitsu i partnerzy firmy odwiedzą 20 miast na całym świecie, pokazując, jak zaawansowane technologie i rozwiązania podnoszą zdolności jednostek i wpływają na sprawność organizacji.

Ułatwienia dla kredytobiorców we frankach. Nie zapłacą podatku od korzyści związanych z restrukturyzacją zadłużenia

Minister finansów zapowiada podpisanie najpóźniej do piątku rozporządzenia w sprawie zwolnienia z podatku dochodowego korzyści z tytułu zrestrukturyzowanych kredytów oraz ujemnych rat kredytowych. To duże ułatwienie dla osób zadłużonych m.in. we frankach szwajcarskich, które mają problemy ze spłatą rat. Banki z kolei będą mogły zakwalifikować straty poniesione z tytułu restrukturyzacji kredytu jako koszt uzyskania przychodu.

Ograniczeniem, które wskazywane było często przez ekspertów, banki oraz przez osoby fizyczne zadłużone we frankach szwajcarskich, było to, że jakakolwiek restrukturyzacja tego zadłużenia, choćby ustalenie kursu, który nie jest rynkowy, rodzi konsekwencje podatkowe. Czyli korzyść, którą kredytobiorca ma z tytułu restrukturyzacji kredytu jest opodatkowana jako zwykły dochód ? wyjaśnia Mateusz Szczurek, minister finansów. ? Z tego opodatkowania zwolnimy podatników w ramach rozporządzenia, które podpiszemy do piątku.

Projekt nowego rozporządzenia zakłada, że również w przypadku ujemnych rat kredytowych kredytobiorca będzie zwolniony z obowiązku podatkowego. Obecny poziom stawki referencyjnej LIBOR, stanowiącej podstawę do obliczenia wysokości oprocentowania kredytów hipotecznych, wynosi -0,8 proc.

? W przypadku niektórych kontraktów kredytowych LIBOR plus marża daje ujemne stopy procentowe, ujemne odsetki. Jest to rzecz jeszcze do niedawna nie do pomyślenia. Dziś niektórzy klienci mają ujemne oprocentowanie swoich kredytów i to bank dopłaca im do obsługi, niejako płaci odsetki od kredytu, który sami zaciągnęli ? informuje Szczurek. ? Ta sytuacja również stanowi dochód klienta i ten dochód zwalniamy z podatku.

Zwolnienie z podatku będzie dotyczyło kredytów zaciągniętych przed 15 stycznia 2015 roku, czyli przed decyzją Szwajcarskiego Banki Narodowego. Innym warunkiem jest to, żeby kredytobiorca w momencie umorzenia wykorzystywał daną nieruchomość na własne cele mieszkaniowe.

Nowe rozporządzenie to dobra wiadomość zarówno dla kredytobiorców, jak i dla banków. Według badań przeprowadzonych przez KNF wynika, że największy udział kredytów denominowanych w walutach obcych miały Millenium Bank oraz Getin Noble Bank i to one były w największym stopniu narażone na koszty ewentualnej restrukturyzacji zadłużenia.

? Utrata korzyści banku związana z restrukturyzacją zadłużenia będzie mogła być kosztem uzyskania przychodu. W ten sposób chcemy zachęcać do restrukturyzacji, do ulżenia kredytobiorcom we frankach szwajcarskich, ale także w innych walutach oraz w złotym ? wyjaśnia Mateusz Szczurek.

Restrukturyzacja zadłużenia może obejmować m.in. wydłużenie okresu spłaty kredytu, zmniejszenie rat czy też nawet umorzenia części kredytu, w tym części kapitałowej.

Kwestia umorzenia opodatkowania to kolejna inicjatywa, która ma poprawić sytuację kredytobiorców zadłużonych we frankach szwajcarskich. Jeszcze w styczniu ? parę dni po decyzji SNB o uwolnieniu kursu tej waluty, co wywołało panikę na rynkach ? banki zgodziły się m.in. na uwzględnianie ujemnych stawek LIBOR-u, od którego zależy część kosztów raty. Jak podkreśla minister, umożliwiły one spadek kosztów obsługi zadłużenia lub miesięcznych rat dla ?frankowiczów?.

Kredyty hipoteczne nie są dziś większym obciążeniem niż przed tym ruchem na rynku walutowym w Szwajcarii. Co więcej, jako procent dochodów rozporządzalnych dziś Polacy płacą mniej, obsługując swoje zadłużenie hipoteczne, niż płacili w 2008 roku ? mówi agencji Newseria Mateusz Szczurek. ? Ale pozostaje kwestia ewentualnej restrukturyzacji kredytów, kiedy jest to potrzebne, i kwestia wyceny bieżącej związanej z ruchem kursowym, a więc nie rat, a całości kredytu. Tutaj rzeczywistość mocnego franka jest nieubłagana.

Ok. 900 tys. osób w Polsce jest zadłużonych we frankach szwajcarskich. Według danych Europejskiego Banku Centralnego Polska jest na drugim, zaraz po Austrii, miejscu w Unii Europejskiej pod względem liczby zaciągniętych kredytów w szwajcarskiej walucie. Łączna wartość zobowiązań przekracza 34 mld euro. W wyniku styczniowej decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego znoszącej minimalny kurs wymiany franka szwajcarskiego w stosunku do euro, polski złoty gwałtownie stracił na wartości. Choć potem odzyskał część mocy, wciąż jest słabszy wobec franka o niemal 10 proc. niż na początku roku.

Polacy wracają do funduszy inwestycyjnych. Zachęca ich do tego niskie oprocentowanie lokat

Rośnie zainteresowanie Polaków fundusze inwestycyjne. Dziś niespełna 20 proc. posiada jednostki funduszy inwestycyjnych, ale kolejne 9 proc. przymierza się do ich zakupu ? wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Deutsche Banku. Do rosnącej popularności TFI przyczynia się coraz niższe oprocentowanie lokat i coraz większa wiedza na temat różnych metod inwestowania.

Dziś jednostki funduszy inwestycyjnych posiada 2,1 mln Polaków.

? Dynamika wzrostu tej bazy jest duża i będzie jeszcze większa, bo mamy otoczenie sprzyjające inwestowaniu w fundusze ? mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Monika Szlosek, dyrektor bankowości detalicznej i inwestycyjnej w Deutsche Banku. ? Mamy historycznie najniższe stopy procentowe, spadające od 2 lat, a co za tym idzie spadające oprocentowanie depozytów i kont oszczędnościowych. To jest motywator dla Polaków, żeby szukać rozwiązań alternatywnych dla lokat bankowych.

Z badania Deutsche Banku wynika, że inwestowaniem w fundusze zainteresowani są głównie ludzie dobrze zarabiający. Wśród tych, którzy zarabiają miesięcznie poniżej 3 tys. zł, jednostki udziału posiada ok. 11 proc. Dla zarabiających więcej niż 3 tys. zł średnia ta wynosi już 46 proc. Wśród Polaków z zarobkami w przedziale 4-4,9 tys. zł oszczędności w funduszach trzyma ponad połowa ankietowanych (prawie 52 proc.).

? Wśród Polaków nadal jest przekonanie, że aby inwestować w fundusze, trzeba mieć duże kwoty. Tymczasem jest to nieprawda. W zależności od funduszy minimalna kwota to może być nawet 50, 100 lub 150 zł. Przy pierwszej wpłacie czasami jest to większa kwota. Po raz kolejny musimy obalić mity związane z inwestowaniem w fundusze ? mówi Szlosek.

Przed inwestycją w fundusze powstrzymuje Polaków głównie obawa przed porażką. Ponad 38 proc. ankietowanych obawia się utraty kapitału, podobna grupa ocenia, że brak jej wolnych środków do zainwestowania. Postrzegają je jako produkt wymagający dużej wiedzy o rynku ? stwierdziło tak 37 proc. pytanych. Zdaniem Moniki Szlosek to przekonanie, który wpływa na niewielką popularność tej metody inwestowania.

Leszek Niemycki, wiceprezes Deutsche Banku podkreśla, że właśnie z tego powodu obok oferty bardzo ważna jest więc też edukacja.

? Nasz bank od wielu lat oferuje bardzo szeroką gamę funduszy inwestycyjnych. Bazą naszej oferty jest wiedza i umiejętność dostosowania poziomu ryzyka i poziomu inwestycji do możliwości finansowych i specyfiki danego klienta. W tym widzimy naszą rolę, żeby klienci w bezpieczny i rozsądny sposób, w sposób dopasowany do ich własnych oczekiwań i możliwości powoli zapoznawali się i rozbudowywali swoją wiedzę na temat rynku funduszy inwestycyjnych i rynku kapitałowego ? mówi Leszek Niemycki.

Z badań wynika, że Polacy mają umiarkowaną skłonność do ryzyka. Jako społeczeństwo indywidualistyczne jesteśmy znacznie roztropniejsi w inwestycjach od społeczeństw kolektywistycznych, jakie tworzą mieszkańcy Azji. Mamy też złe doświadczenia historyczne i nie ufamy instytucjom.

? Dopiero młode pokolenia, które weszły już na rynek pracy, zarabiają, przeżyły kryzys 2008 roku i wiedzą, co oznacza podejmowanie ryzykownych decyzji, także finansowych ? zwraca uwagę prof. dr hab. Małgorzata Bombol z Zakład Badań Zachowań Konsumentów Instytutu Zarządzania SGH. ? Obawy inwestycyjne dotyczą przede wszystkim osób w wieku powyżej 50-60 lat. Wynika to m.in. z tego, że to są tzw. konsumenci tradycyjni z dosyć konserwatywnym podejściem do swoich zachowań, także finansowych. Im młodsi konsumenci, tym bardziej kosmopolityczni, otwarci, lepiej poinformowani, w związku z tym poziom awersji do ryzyka może u nich maleć.

Ponad połowa pytanych znających fundusze uważa, że inwestując w nie, powierza swoje pieniądze profesjonalistom.

Deutsche Bank współpracuje z 18 towarzystwami funduszy inwestycyjnych inwestującymi zarówno w  kraju, jak i zagranicą. Dzięki temu pieniądze klientów alokowane są również w instrumenty finansowe poza granicami Polski, co pozwala lepiej zdywersyfikować inwestycje.

? Możemy również czynnie uczestniczyć we wzrostach wartości dużych, znanych firm z Europy lub jeszcze dalej, ze Stanów Zjednoczonych i z Azji. Z tych rynków, gdzie przynajmniej w ostatnim czasie były największe wzrosty wartości indeksów ? mówi Leszek Niemycki.

Deutsche Bank wystartował z kampanią promującą bankowość doradczą i produkty inwestycyjne pod hasłem ?Niech Twoje pieniądze pracują tak ciężko jak Ty?. Chce zachęcić klientów do inwestowania, oferując im również w ramach promocji ?Zwracamy 1%? premię w postaci 1 proc. sumy zainwestowanej w dowolne fundusze.