Archiwa kategorii: Wiadomości

Rekordowy październik w programie Mieszkanie dla Młodych.

Do Banku Gospodarstwa Krajowego trafiło w październiku ponad 5,3 tys. wniosków o dofinansowanie w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. To dwa razy więcej niż w sierpniu. Popularność MdM jest kluczowa dla rozwoju rynku nieruchomości. Boom widać na rynku warszawskim. Tu kupującym sprzyja również stabilizacja cen.

? Wprowadzenie programu MdM zwiększyło zainteresowanie klientów zakupem mieszkania. Program wydaje się być bardzo udany i powoduje, że boom na rynku mieszkaniowym w Warszawie jest bardzo widoczny ? mówi agencji Newseria Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom.

Przez prawie dwa lata funkcjonowania programu MdM wnioski o dofinansowanie wkładu własnego złożyło ponad 36,5 tys. osób, z czego blisko 32 tys. podpisało umowy kredytowe. W tej puli 7,6 tys. to rodziny z przynajmniej jednym dzieckiem. Średnia wielkość kupowanego w programie mieszkania to 53,11 mkw., a domu ? 85,48 mkw.

? Jako program wsparcia młodych w zakupie mieszkań jest kluczowy dla rozwoju rynku. Poprzednie programy też były bardzo udane ? wsparcie rządu dla zakupu pierwszych mieszkań zawsze pozytywnie wpływa na sprzedaż ? mówi Wasiluk.

MdM ogranicza negatywny wpływ wprowadzenia wymogów co do posiadanego wkładu własnego. Zgodnie z rekomendacją S dziś nabywający mieszkania muszą mieć co najmniej 10 proc. wartości nieruchomości, w przyszłym roku będzie to 15 proc., a 2017 roku ? 20 proc.

Od września program wspiera także sprzedaż na rynku wtórnym. Rekordowa liczba wniosków, które wpłynęły do BGK w ostatnich dwóch miesiącach, to m.in. efekt tych zmian. 65 proc. tych wniosków dotyczy rynku wtórnego.

W ocenie spółki Victoria Dom poszerzenie oferty MdM wpłynie na znaczące ożywienie rynku wtórnego, co może sprzyjać zamianom starszych mieszkań na nowe.

Wasiluk pozytywnie ocenia sytuację na warszawskim rynku mieszkaniowym. Kupującym sprzyja stabilizacja cen. Jak podkreśla wiceprezes Victoria Dom, w ostatnich kilku latach mamy do czynienia ze wzrostem o ok. 1?2 proc. rocznie. Perspektywy na najbliższe lata są optymistycznie, chociaż czynnikiem hamującym szybszy wzrost cen jest duża podaż nowych mieszkań. Jak wynika z danych REAS, na które powołuje się Victoria Dom w sprawozdaniu z działalności w I półroczu 2015, w okresie od kwietnia do czerwca na sześciu największych rynkach w Polsce wprowadzono do sprzedaży ok. 13,2 tys. mieszkań, czyli o 17 proc. więcej niż w poprzednich trzech miesiącach. Łącznie w ostatnich czterech kwartałach podaż wyniosła 48,5 tys. lokali. Większa była w 2007 roku.

Wszystkie projekty realizowane przez Victoria Dom obecnie i w ostatnich latach realizowane są i były w aglomeracji warszawskiej, większość na Białołęce, którą spółka ocenia jako najbardziej rozwojową dzielnicę. Do końca czerwca 2015 roku spółka oddała do użytku ponad 1,5 tys. domów i mieszkań o łącznej powierzchni ponad 130 tys. mkw.

Pod koniec sierpnia program Mieszkanie dla Młodych obejmie także rynek wtórny i spółdzielnie. Ożywi to rynek w mniejszych miastach

Jeszcze w tym miesiącu zaczną obowiązywać zmiany w programie Mieszkanie dla Młodych. Z państwowego dofinansowania będzie można skorzystać, kupując lokal na rynku wtórnym lub od spółdzielni. To dobra informacja dla mieszkańców mniejszych miast, gdzie deweloperzy budują niewiele, a obrót mieszkaniami odbywa się przede wszystkim na rynku wtórnym. Wciąż brakuje jednak instrumentów, które wspierałyby oszczędzanie.

Znowelizowana ustawa dotycząca programu Mieszkanie dla Młodych wejdzie w życie jeszcze przed końcem wakacji, 14 dni od daty publikacji w Dzienniku Ustaw. Skorzystają na nich mieszkańcy mniejszych miast, gdzie przeważa rynek wtórny, a deweloperzy budują mało.

? Największa zmiana nastąpi w obszarze małych miast, bo tam pojawią się mieszkania z dopłatą. Do tej pory nie była to kwestia tego, czy przysłowiowy Kowalski spełnia warunki, czy może mieszkanie jest za drogie, po prostu takiej oferty nie było. To podstawowy problem starej wersji programu Mieszkanie dla Młodych ? mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Madej, prezes zarządu Pro-Development.

Inne będą też limity cen, które kwalifikują lokal do programu. Na rynku wtórnym będzie to 90 proc. średniego wskaźnika odtworzeniowego (przy 110 proc. na rynku pierwotnym).

W Warszawie czy Krakowie zmiany w ustawie nie przełożą się na większe zainteresowanie mieszkaniami z drugiej ręki, trudniej będzie znaleźć taki lokal, który zmieści się w limicie. Inaczej wygląda sytuacja na mniejszych rynkach. Dane Metrohouse wskazują, że największe szanse na zakup mieszkania z rynku wtórnego z dopłatami będą w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie 60 proc. mieszkań kwalifikuje się do dopłat. Duży wybór będzie też w Olsztynie (50 proc.), Łodzi (47 proc.), Zielonej Górze (44 proc.) i Katowicach (41 proc.).

Znowelizowana ustawa podwyższa dopłatę do mieszkań. Skorzystają na tym rodziny z dziećmi, w ich przypadku mnożnik, na podstawie którego wyliczana jest dopłata, zwiększy się z 15 do 30 proc., ponadto dopłata dotyczyć będzie 65 mkw. mieszkania, a nie jak dotychczas 50 mkw. Dla rodzin z dwójką dzieci dofinansowanie wyniesie 20 proc. zamiast dotychczasowych 15 proc.

? Pewnie do uzupełnienia tego programu przydałyby się jeszcze inne instrumenty, w których wspieramy oszczędzanie przez rodziny po to, żeby budować fundusz, który może stanowić także wkład własny do kredytów. Tego elementu nie mamy w obszarze obecnej ustawy ? mówi Łukasz Madej.

Tym bardziej że wymagany wkład własny będzie coraz wyższy. Dziś wynosi on 10 proc., a docelowo w 2017 roku będzie to 20 proc.

? Pytanie, skąd młodzi ludzie mają wziąć na niego pieniądze? Powinniśmy o tym pomyśleć. Na razie jest to na etapie rozmów, nie mamy żadnego projektu, ale na pewno jest to rozwiązanie potrzebne dla rynku ? ocenia prezes Pro-Development.

Jego zdaniem w najbliższym czasie klienci nie powinni się obawiać wzrostu cen nieruchomości.

? Klient dziś ma z czego wybierać. Czy kupuje w ofercie z dopłatą, czy bez, oferta jest bardzo duża, co powoduje, że nawet polepszenie obecnej sytuacji na rynku pracy nie przekłada się na wzrost cen. Większa nadpodaż będzie powodować, że nawet jeśli gospodarka będzie w lepszej sytuacji, to ceny nie będą rosnąć ? analizuje ekspert.

W ramach MdM Bank Gospodarstwa Krajowego sfinansował zakup blisko 27 tys. mieszkań i domów jednorodzinnych. Wysokość dofinansowania wkładu własnego przekroczyła 624 mln zł. Z programu najczęściej korzystają osoby bezdzietne (77 proc. beneficjentów). 20 proc. to osoby lub małżeństwa z jednym dzieckiem.

700 tys. Polaków pracownikami tymczasowymi.

Rynek pracy tymczasowej w Polsce dynamicznie się rozwija. Z pracowników tymczasowych korzystają zagraniczne korporacje, powoli przekonują się do nich również rodzime firmy, przede wszystkim związane z produkcją. Przed branżą są dobre perspektywy, zwłaszcza że pracodawcy coraz częściej szukają elastycznych rozwiązań w zakresie polityki kadrowej.

? W Polsce mamy szerokie spektrum pracy tymczasowej: od ogrodnictwa, poprzez prace fizyczne, po zastępstwa urlopowe, które są dużą szansą przede wszystkim dla ludzi młodych, bo mogą się zapoznać z pracą na stanowiskach, na które być może w przyszłości będą aplikować, czy po skończeniu studiów, czy rozwijając karierę zawodową ? ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Michał Szrajber, dyrektor operacyjny Grupy Wadwicz, przewodniczący Komisji Etyki Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Z raportu Polskiego Forum HR za 2014 rok wynika, że liczba pracowników tymczasowych w Polsce przekroczyła 700 tys. (z czego 254 tys. zatrudniły firmy skupione w PFHR). Przeważają w nich młodzi ludzie, do 26 roku życia, którzy stanowią ok. 40 proc. wszystkich zatrudnionych. Choć jako pracownicy tymczasowi najczęściej zarabiają mniej niż zatrudnieni na etacie, to finanse mają drugorzędne znacznie. Istotne jest sprawdzenie wiedzy i nabycie praktycznych umiejętności.

? To bardzo istotne, bo w każdym przedsiębiorstwie panują pewne nieformalne warunki, które trzeba poznać, żeby dobrze w danym biznesie pracować. Praca tymczasowa to właśnie okazja, żeby zaznajomić się z tymi realiami i sprawdzić się w takim systemie biznesowym ? przekonuje ekspert.

Wciąż przeważają oferty pracy na stanowiska produkcyjne (84 proc.), ale duże firmy także coraz częściej sięgają po pracowników tymczasowych, w ten sposób uzupełniając braki kadrowe w czasie sezonu urlopowego. O pracę łatwiej w tych firmach, w których pracownik może szybciej wdrożyć się w obowiązki.

? Prym wiodą firmy ze stanowiskami masowymi, związanymi z produkcją czy obsługą call center. Również w biurach pojawia się więcej takich stanowisk, kiedy trzeba wspomóc stały personel, bo jest większe zapotrzebowanie na pracę lub stali pracownicy korzystają z urlopu wypoczynkowego ? podkreśla Szrajber.

Elastyczne formy zatrudnienia cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Dlatego branża spodziewa się dalszych wzrostów, sięgających nawet 15-20 proc. Jak wskazuje Szrajber, wciąż chętniej po pracowników tymczasowych sięgają duże zagraniczne korporacje, jednak powoli do tej formy zatrudnienia przekonują się też polskie firmy.

Zatrudnienie polskich pracowników tymczasowych w podziale na sektory różni się znacznie od europejskiego rynku, gdzie wiodącym sektorem są usługi.

? W Europie Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych to temat dużo bardziej zaawansowany niż w Polsce. Tam praca tymczasowa funkcjonuje również na bardzo wysokich stanowiskach, np. osoby, które badają bilanse czy prowadzą zaawansowane projekty. Bardzo często pracują przez krótki okres w ciągu roku, a później korzystają z wakacji ? tłumaczy Szrajber.

Budowlanka ruszyła. Branża czeka na boom jak w 2008 roku

O prawie 10 proc. wzrosła produkcja przemysłowo-budowlana w pierwszym półroczu tego roku w porównaniu z tym samym okresem 2013 r. Branża oczekuje dalszej poprawy, ale wyzwaniem jest polityka klimatyczna. Jeśli krajowe i unijne regulacje będą zaostrzane, inwestorzy mogą wycofać się z Polski.

Kondycja polskiego przemysłu budowlanego jest lepsza w tym roku. Widzimy poprawę rynku, bardzo nas to cieszy. Oczywiście czekamy na boom, jaki był w 2008 roku, bo to był rok rekordowy dla polskiego budownictwa. Na pewno jest znacznie lepiej niż w roku ubiegłym ? ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Magdalena Kicińska, dyrektor komunikacji i relacji zewnętrznych oraz członek zarządu Lafarge.

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w czerwcu tego roku produkcja budowlano-montażowa wzrosła aż o 16,9 proc. w porównaniu z majem i o 8 proc. w porównaniu z czerwcem 2013 r. W całym pierwszym półroczu wzrost rok do roku wyniósł 9,8 proc., a średnia miesięczna jest w tym roku o 8,7 proc. wyższa. Równocześnie nie rosną jednak ceny ? według GUS-u wskaźnik cen produkcji budowlano-montażowej w pierwszych sześciu miesiącach tego roku spadł o 1,5 proc.

Kicińska przyznaje, że branża oczekuje dalszych wzrostów rynku. Motorem napędowym mogą być innowacje. Jak ocenia Kicińska, nowe technologie to oczekiwanie nie tylko inwestorów, lecz także mieszkańców miast.

Inwestujemy przede wszystkim w innowacje i rozwój. Tego też oczekują polscy inwestorzy. Jesteśmy na poziomie europejskim, nasze badania pokazały, że mamy coś do powiedzenia, jesteśmy zadowoleni z tego, co się dzieje, jesteśmy dynamiczni, wciąż się rozwijamy. Czas patrzenia na inne miasta się skończył, teraz my mamy siłę, żeby dalej się rozwijać i żeby je budować ? prognozuje Kicińska.

Przestrzega jednak przed nadmierną regulacją rynku, która może spowolnić rozwój sektora budowlanego. Ocenia, że jeśli Polska i Unia Europejska zdecydują się na wprowadzenie zbyt rygorystycznych przepisów klimatycznych, może to doprowadzić do odpływu inwestorów. Obawy inwestorów w sektorze budowlanym budzi między innymi unijna dyrektywa, według której od 2021 budynki mają mieć niemal zerowe zużycie energii netto. Polska nadal jednak nie wdrożyła tej dyrektywy, za co Komisja Europejska skierowała sprawę do Trybunału UE.

Litecoin – cyfrowa waluta, która zyskuje na wartości szybciej niż bitcoin

Popularność bitcoina sprawiła, że pojawiło się wiele innych kryptowalut. Większość z nich jest obecnie bardzo niszowa i ? jak twierdzą eksperci ? raczej nie ma przed sobą przyszłości. Są jednak wyjątki i wiele wskazuje na to, że należy do nich litecoin.

Litecoin to w dużym uproszczeniu udoskonalony bitcoin. Co różni te waluty? Algorytm litecoina zakłada, że w obiegu znajdzie się 84 mln monet (w porównaniu z 21 mln BTC), a przetwarzanie kolejnych bloków następuje co 2,5 minuty ? oznacza to, że transakcje są potwierdzane do czterech razy szybciej, czterokrotnie szybsza jest również emisja kolejnych partii waluty.

Inna jest też wykorzystywania technika kryptograficzna, co z jednej strony podnosi bezpieczeństwo litecoina, a z drugiej zmienia ? w porównaniu z bitcoinami ? optymalne sposoby wydobycia (więcej szczegółów technicznych związanych z litecoinem oraz komplet informacji na jego temat znajdziecie na stronie WeUseLitecoins.org.

Czy litecoin powtórzy sukces bitcoina?

Wartość wszystkich litecoinów sięga obecnie kilkudziesięciu milionów dolarów. To niewiele, jednak pamiętajmy, że jeszcze rok temu o kilkudziesięciomilionym rynku mówiło się w kontekście bitcoina. Dzisiaj wartość wydobytej waluty jest o rząd wielkości większa,sięga kilku miliardów dolarów (trudno podać konkretną wartość ze względu na wahania kursu ? na początku listopada było to ok. 2,5 mld dol.) Czy litecoin powtórzy ten sukces?

Warto posiadać w swoim portfelu kilka sztuk tej kryptowaluty.

Tak samo jak Bitcoina możemy zdobywać tutaj, to Litecoina możemy zbierać tutaj.

Musisz oczywiście najpierw posiadać swój adres porfela.

LTC_BTC

 

Optymistyczne prognozy dla rynku budowlanego. Głównie dla budownictwa biurowego i przemysłowego

Według badań NBP budownictwo biurowców i budynków przemysłowych ma obecnie najwyższą rentowność. Sam Erbud podpisał kontrakty na realizacje z tego sektora o wartości 1,3 mld zł. Optymizm rośnie w całej branży, choć wciąż w trudnej sytuacji są firmy zajmujące się budową dróg. W najbliższych latach można jednak spodziewać się ożywienia w tym segmencie ? prognozuje prezes Erbudu, Dariusz Grzeszczak.

 Początek roku jest bardzo dobry ze względu na pogodę, w porównaniu do pogody w ubiegłego roku w obecnym praktycznie nie było zimy. Rok 2014 będzie też początkiem nowej perspektywy finansowej z Unii EuropejskiejI to już powoli zaczyna mieć wpływ na całą branżę budowlaną, która nieco się przerzedziła, dzięki czemu łatwiej o zlecenia ? uważa Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu.

Pozytywne tendencje widać w całej branży budowlanej: rośnie wykorzystanie mocy produkcyjnych i sprzedaż, a także poprawia się zyskowność. Niezmiennie w najgorszej sytuacji są firmy budujące drogi ? w trzecim kwartale 2013 r. zaledwie 46 proc. z nich zanotowało zyski. Znacznie lepiej było w sektorze prac wykończeniowych i rozbiórek, gdzie 70 proc. przedsiębiorstw było rentownych ? wynika z badań NBP. Sytuacja zmieni się w najbliższych latach, ponieważ na budowę dróg i torów trafią pieniądze z nowej perspektywy finansowej UE.

 ? W tym roku wiodącym sektorem będzie w dalszym ciągu budownictwo kubaturowe, a w przyszłych latach ? na pewno drogi i kolejnictwo. Widzimy, że w kolejnictwie wzrost inwestycji to około 40 proc. rok do roku. Jeżeli chodzi o drogi, to będzie około 20-proc. wzrost. To są sektory, które będą pchały całą branżę budowlaną w Polsce przez najbliższe 5?10 lat ? ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prezes Erbudu.

Za dobrą wiadomość dla firm działających na rynku budowlanym i deweloperskim Dariusz Grzeszczak uważa też Fundusz Mieszkań na Wynajem, który ma rozpocząć działalność na przełomie marca i kwietnia. To państwowy fundusz inwestycyjny, który będzie inwestował w budynki z lokalami na wynajem. Plan przewiduje budowę ok. 20 tys. mieszkań, co będzie kosztować w przybliżeniu 5 mld zł.

 ? Takie projekty bardzo nam się podobają, bo to są nowe projekty inwestycyjne. Nie ma w tej chwili programu dotyczącego mieszkań na wynajem, robią to osoby prywatne. Natomiast instytucje finansowe w ogóle nie wchodzą finansowo w projekty mieszkań na wynajem. Myślę, że jako firma budowlana będziemy w tym programie uczestniczyć. Natomiast jeżeli chodzi o naszego dewelopera, który buduje mieszkania na sprzedaż, w tej chwili ten program nie obejmuje Torunia i Bydgoszczy, gdzie działamy. Szkoda, ale może zaczniemy to robić w Warszawie ? mówi Dariusz Grzeszczak.

Erbud prowadzi obecnie dwa duże projekty biurowe w Warszawie. Pierwszy z nich to Eurocentrum ? budynek biurowy o powierzchni najmu 65 tys. metrów kwadratowych, a wartość inwestycji to ponad 330 mln zł. Drugi projekt to biurowiec Royal Wilanów o powierzchni najmu 37 tys. metrów kwadratowych i wartości około 220 mln zł.

 ? Mamy też dużą inwestycję w Koninie ? spalarnię śmieci. Dla nas te roboty to jest około 100 mln zł, natomiast cały projekt to jest ponad 300 mln zł, tam jesteśmy udziałowcem w konsorcjum ? dodaje Grzeszczak.