Wirtualne Banki
W 1995 roku brytyjski bank Nationwide Building Society pierwszy na świecie otworzył wirtualny oddział bankowy; wirtualny, tzn. taki, który istnieje tylko w rzeczywistości komputerowej.
Klient wchodzi do takiego oddziału z komputera zainstalowanego w normalnym oddziale tego banku i dotykając różnych miejsc na ekranie może zapoznać się z setkami produktów bankowych. Otrzymuje informacje w postaci tekstowej lub krótkiego filmu opisującego produkty oferowane przez Nationwide.
Klient ma możliwość telefonicznego porozumienia się z informacją bankową, może też wydrukować oferty lub formukarze wniosków. Komercyjny sukces pierwszego wirtualnego oddziału bankowego sprawił, że Nationwide szybko znalazł naśladowców, którzy z czasem zaczeli zmieniać kształt oferty. Wprowadzono też istotne ulepszenie - klienci uzyskali możliwość "wejścia" do komputera wirtualnego oddziału ze swoich komputerów.
Wprowadzona przez Nationwide formuła oddziału wirtualnego przynosi oczywiście korzyści zarówno bankowi, jak i klientom. Klienci często chcą mieć dostęp do podstawowej wiedzy na temat interesującego ich produktu jeszcze zanim rozpoczną rozmowę z obsługą oddziału. Jest to korzystne dla banku. Klient nie absorbuje obsługi, której czas jest bardzo drogi. Jeszcze większe korzyści odnosi dzięki temu, że może zasięgnąć informacji w dowolnie wybranym czasie, a nie tylko podczas godzin pracy oddziałów.
W końcu lat dziewięćdziesiątych niektóre wielkie banki poszły znacznie dalej i przekształciły oddziały wirtualne, zajmujące się przede wszystkim udzielaniem informacji, w oddziały prowadzące normalne operacje finansowe. Zarówno z przyczyn technicznych, jak i marketingowych oddziały te zostały wyłączone z normalnej sieci bankowej. Utworzono specjalne jednostki organizacyjne, którym nadano nazwę banków wirtualnych (w kilku przypadkach, m.in. utworzonego przez Deutsche Bank banku wirtualnego DB24, wyodrębniono nawet nowe spółki zależne). Wirtualne banki szybko pozyskały sobie znaczną klienterę, głównie wśród młodzieży. Nazwa "wirtualne" jest coraz bardziej pozbawiona uzasadnienia, tworzona jest bowiem sieć bardzo małych placówek, w których klient może podpisać umowę z bankiem, zadać podstawowe pytania (w tym dotyczące problemów komputerowych), np. niemiecki DB24 ma około 300 takich placówek. Wszystkie te placówki są oczywiście połączone z serwerem centralnym banku, co jest podstawowym warunkiem funkcjonowania systemu.
W Polsce pierwszym bankiem wirtualnym był utworzony w grudniu 2000 r. mBank, należący do BRE Banku, drugim - Volkswagen Bank Direct, trzecim - Inteligo, a potem stopniowo powstawały następne. Polskie banki wirtualne rozpoczęły działalność jako banki internetowe, ale wprowadza się także inne możliwości się klienta z bankiem (telefon, telefon komórkowy).
Zakres działalności banków internetowych jest zróżnicowany. We wszystkich można za pośrednictwem Internetu założyć rachunek, otrzymywać wyciągi z rachunku i dokonywać przelewów (w niektórych przypadkach tylko na podane wcześniej rachunki). W kilku bankach można jeszcze wystąpić o kartę płatniczą. Największymi korzyściami klientów są: wysokie oprocentowanie lokat (wyższe niż na normalnych rachunkach bankowych) i niskie koszty przelewów. Banki z kolei najbardziej iteresuje pozyskanie dodatkowych środków, w tym taniego pieniądza z lokat bierzących, przy niższych niż przeciętnie kosztach obsługi.
Problemem jest konieczność zainwestowania przez bank znacznych sum na inwestycje związane z uruchomieniem systemu i ponoszenie potem dużych wydatków na utrzymanie sieci. Wyjaśnia to wycofanie się w 2001 r. z tego rynku kilku znanych bankówzachodnich. Inne banki powołały jednak nowe "banki internetowe", przeznaczając na to znaczne środki. Trudno przewidzieć przyszły kształt zmian, jakie pociąga za sobą rewolucja informatyczna w bankach, ale wydaje się, że w tej dziedzinie nie ma odwrotu, banki będą musiały kontynuować rozpoczęte przekształcenia.
|
|
BANKI
DORADZTWO
BANKI INFO
|